4 proste sposoby jak nie dać się jesiennej chandrze

07:22 Justyna K 10 Komentarzy


Jesień to przepiękna pora roku, jednakże tym czasem większość z Nas dopada dobrze znana jesienna chandra/depresja/przygnębienie - zwał jak zwał, każdy wie o co chodzi. Nic dziwnego, pora ta ma to do siebie, iż nie tylko możemy podziwać kolorowe krajobrazy, spacerować w deszczu spadających liści, ale także dzień robi się coraz krótszy - o godzinie 16 jest już prawie ciemno, deszcz, wiatr, plucha i zawierucha, to tak pokrótce. Robimy się senni, drażliwi, nic się nie chce... ale, ale.. trzeba z tym walczyć! 

Wieczne narzekanie na pogodę, klimat nic nie zmieni, nie mamy najmniejszego wpływu na aurę, która panuje za oknem. Co zatem robić?

1. Zmień nastawienie! 

Mimo narzekań jesień będzie trwała w najlepsze, a Twoje nastawienie do życia będzie raczej w stronę "szlanki do połowy pustej" aniżeli odwrotnie. Czas to zmienić! Każda pora roku ma w sobie coś pięknego, magicznego i jedynego w swoim rodzaju, trzeba nauczyć się godzić z istniejącym stanem rzeczy i podziwiać to, co najpiękniejsze oraz zakceptować idące w parze niedogodności. No bo kiedy ubierzemy te modne, ciepłe i stylowe płaszcze, kraciaste koco-szale, kalosze i botki jak nie teraz? ;) Kiedy nadrobimy zaległości filmowe, czy zrelaksujemy się pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty z cytryną i imbirem w towarzystwie dobrej książki jak nie podczas tych dłuuugich wieczorów? Musisz przyznać - ma to swój urok. 

Gdy tylko nadarzy się okazja (czyt. piękna pogoda) spaceruj, podziwiaj, ciesz się tym, co możesz oglądać. Nie ma nic przyjemniejszego niż spacer w morzu kolorowych liści! 



2. Dostarczaj energii od wewnątrz

Chyba nikomu nie muszę mówić o tym, jak ważne jest to, co dostarczamy swojemu organizmowi od środka? O tym jak wielki wpływ ma pożywienie na całokształt naszego funkcjonowania, ale też urodę. Jedz dużo owoców, warzyw, orzechów, pij dużo wody, a w efekcie wstając rano z łóżka będziesz pełen sił i energii do życia. Osobiście staram się zaczynać dzień od pysznego śniadania, które nie tylko doda mi sił, ale i poprawi humor! ;) Zazwyczaj po wstaniu z łóżka piję ciepłą wodę z cytryną (można dodać także miód), a następnie przygotowuję albo owsiankę z owocami, (w jesiennej odsłonie z jabłkami i cynamonem - pycha!), albo wieczorem zalewam nasionka chia mlekiem i zostawiam na noc w lodówce, a rano zajadam się pysznym puddingiem dodając do niego przykładowo banana. Często funduję sobie także takie oto cuda jak na poniższym zdjęciu - zielony koktajl, czyli istna bomba witaminowa, na którą składaja się: banany, kiwi, jabłka, szpinak, sok z limonki, chia oraz naturalnie mętny sok jabłkowy. 


Aby być pełnym sił, musimy także karmić swą duszę czymś, co zadziała na nas inspirująco i motywująco. Takim "pokarmem" jest przedstawiona na zdjęciu książka zapewne wszystkim dobrze znana pt. "Potęga podświadomości" autorstwa Josepha Murphy'iego. Jest re we la cyj na! Autor podpowiada jak osiągnąć w życiu harmonię, szczęście i spełnienie -  sam raz na jesienne wieczory :)  

3. Relaksuj się

Nic mnie tak pozytywnie nie nastraja po ciężkim dniu jak wizja spędzenia wieczoru przy świeczkach, a w szczególności przy nieziemsko pachnących woskach YC (Soft Blanket!) w towarzystwie ciekawej książki i gorącej herbaty, czy kakao. Nadrabiam także wszelakie zaległości filmowe, czy też serialowe, urządzam małe spa dla ciała i zmysłów, słucham klimatycznej muzyki, czy też czytam blogi. Po tak spędzonym wieczorze nie straszne mi stawić czoła codzienności dnia kolejnego, a rano budzę się z uśmiechem na ustach gotowa do działania. :) 



4. Aktywność fizyczna

No nic tak nie poprawia humoru jak wytupanie wszystkich złości i negatwnych emocji w podłogę! Kiedy tylko znajdę czas staram się ćwiczyć, biegać, czy jak mi się już naprawdę nic nie chce - iść na spacer. Powszechnie znanym faktem jest, iż aktywność fizyczna wyzwala endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia. Zamiast spędzać kolejny senny wieczór przy komputerze, odpalamy Chodakowską/Lewandowską/Mel B. czy co bądź i ćwiczymy, a samopoczucie ulegnie z miejsca diametralnej przemianie. :) Poza tym, jeśli tylko istnieje możlwość to najlepiej korzystać z pięknej aury i spacerować, oddychać świeżym powietrzem, no i oczywiście podziwiać piękną, polską, złotą jesień. 


A jakie Wy macie sposoby do walki z jesiennym przygnębieniem?

10 komentarzy:

  1. Moje sposoby na walkę z jesienną chandrą są podobne w sumie do Twoich. Są dni, kiedy lubię schować się pod kocem z kubkiem gorącego kakao i włączyć jakiś film. Są też takie, że ćwiczę, właśnie z tymi kobietkami o których pisałaś, lub chodzę na spacery, gdy jest piękna pogoda. Lubię też jesienią otulać się pięknymi zapachami w domu i palę woski w kominku, co od razu tworzy lepszy nastrój :) Przypomniałaś mi własnie o tej książce! Mam ją w domu i wracam do niej, kiedy potrzebuję kopa. Myślę, że teraz jesienią jest właśnie dobry czas, żeby do niej powrócić i przewertować kilka stron :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - książka daje kopa wtedy kiedy trzeba i zmienia całkiem sposób myślenia :)

      Usuń
  2. Ja kocham jesień! Za kolory, za swoje urodziny haha, za pogodę, za temperaturę, za herbatę, za jej klimat i wiele wiele innych :D Nigdy do mnie nie trafiają takie przesłania w stylu jak sobie poradzić z jesienią etc :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram jesienne spacery i wcinanie jabłek z cynamonem :) A w jesienne dni warto jeszcze sięgnąć po książkę, obejrzeć fajny film albo znaleźć chwilę na planszówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Planszówki, kompletnie o nich zapomniałam :D

      Usuń
  4. Tej aktywności fizycznej zdecydowanie mi brakuje. Najtrudniej to zmienić. Buziaki na miły wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej zacząć i się przemóc - potem już z górki. Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Daj koniecznie znać jak się sprawdzi, w końcu jest sporo tańsza od rouge edition :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dopiero niedawno doceniłam uroki jesieni, gdy po mega ciężkim dniu w pracy, wykończona psychicznie do cna, szłam przez park pełny złotych liści. Nagle dostałam takiego pozytywnego kopa i stwierdziłam, że co jak co, ale nasza Polska jesień jest piękna i to nawet wtedy, gdy leje za oknem, aż nie ma się ochoty wyjść z domu. Nie ma co narzekać, każda pora roku ma swoje lepsze i gorsze momenty :)

    OdpowiedzUsuń